piątek, 24 czerwca 2011

New begining.

Cóż mogę powiedzieć: rozleniwiłem się. Ten rok biegowo przypomina początek tamtego, jednak nawet teraz, bez konkretnego treningu i z małym kilometrażem formę posiadam znacznie lepsza niż rok temu. I to jest chyba jedyny pozytywny aspekt mego lenistwa.

Czas więc zacząć od nowa. Z bagażem doświadczeń, wyciągniętych na bolesnych błędach i kontuzjach. Cele są ambitne - Maraton Warszawski, Biegnij Warszawo, Bieg Powstania, Bieg Niepodległości..Marzy mi się poprawa czasu na 10 km oraz udany debiut w maratonie z magicznym czasem poniżej 4 godzin (ale sam fakt ukończenia maratonu będzie wystarczający). Czasu na przygotowania mam nie wiele, ale uważam, że wystarczająco. Czas wziąć się za treningi!

Ten blog będzie moim dzienniczkiem treningowym i tylko tym pozostanie. Nigdy nie lubiłem prowadzić dzienniczka treningowego w zeszycie, może więc taka forma będzie w moim wykonaniu solidniejsza i bardziej trwała. Zapraszam do śledzenia moich postępów.

0 komentarze:

Prześlij komentarz